50 lat temu ekolodzy zainteresowani stabilnością sieci żywności
doszli początkowo do błędnego wniosku że więcej gatunków i wyższa
gęstość połączeń pomiędzy nimi powinna działać na korzyć
stabilności ekosystemu - okazało się jednak
że rozumowanie to było błędne
późniejsze prace uznanego ekologa Roberta Maya dowiodły
że o ile zdrowe ekologiczne sieci są bogate i zróżnicowane
to już zbyt duża złożoność może uczynić je
niestabilnymi i podatnymi na załamanie -
innymi słowy sieci ze zbyt dużym poziomem złożoności
mogą funkcjonować w niewłaściwy sposób w wielu różnych obszarach
(...) na przykład banki które tworzą i sprzedają
derywaty często argumentują że ich rozprzestrzenianie się
jest korzystne oraz sprawia że rynki stają się bardziej "kompletne" -
ma to oznaczać że większa liczba derywatów
przybliża nas do świata w którym każda forma handlu
może zostać przedsięwzięta w każdym momencie -
standardowa teoria finansowa mówi nam że taka "kompletność"
rynku jest powiązana większą stabilnością finansową i pozwala
każdemu kto posiada informacje wejść na rynek
jak może być w tym coś złego? - a jednak -
osiąganie coraz większej "kompletności" pociąga
za sobą ogromny wzrost złożoności której skutki
są nieuchwytne dla tradycyjnych modeli finansowych -
tradycyjne modele finansowe zakładają bowiem
że działania jednostek lub firm na rynku są zbyt małe
aby na ten rynek wpływać (...) ale przeprowadzone
kilka lat temu studia nad siecią pokazały
że pozornie mały wpływ handlu na rynek staje coraz większy
wraz ze wzrostem liczby i złożoności instrumentów finansowych -
rezultatem są gwałtowne wahania rynkowe oraz niestabilność
forsal.pl
doszli początkowo do błędnego wniosku że więcej gatunków i wyższa
gęstość połączeń pomiędzy nimi powinna działać na korzyć
stabilności ekosystemu - okazało się jednak
że rozumowanie to było błędne
późniejsze prace uznanego ekologa Roberta Maya dowiodły
że o ile zdrowe ekologiczne sieci są bogate i zróżnicowane
to już zbyt duża złożoność może uczynić je
niestabilnymi i podatnymi na załamanie -
innymi słowy sieci ze zbyt dużym poziomem złożoności
mogą funkcjonować w niewłaściwy sposób w wielu różnych obszarach
(...) na przykład banki które tworzą i sprzedają
derywaty często argumentują że ich rozprzestrzenianie się
jest korzystne oraz sprawia że rynki stają się bardziej "kompletne" -
ma to oznaczać że większa liczba derywatów
przybliża nas do świata w którym każda forma handlu
może zostać przedsięwzięta w każdym momencie -
standardowa teoria finansowa mówi nam że taka "kompletność"
rynku jest powiązana większą stabilnością finansową i pozwala
każdemu kto posiada informacje wejść na rynek
jak może być w tym coś złego? - a jednak -
osiąganie coraz większej "kompletności" pociąga
za sobą ogromny wzrost złożoności której skutki
są nieuchwytne dla tradycyjnych modeli finansowych -
tradycyjne modele finansowe zakładają bowiem
że działania jednostek lub firm na rynku są zbyt małe
aby na ten rynek wpływać (...) ale przeprowadzone
kilka lat temu studia nad siecią pokazały
że pozornie mały wpływ handlu na rynek staje coraz większy
wraz ze wzrostem liczby i złożoności instrumentów finansowych -
rezultatem są gwałtowne wahania rynkowe oraz niestabilność
forsal.pl
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz